reklama
WHITEPAPERS
IBM
SOA dla biznesu
Efektywna integracja przedsiębiorstwa w oparciu o SOA i rozwiązania IBM WebSphere. Co i jak - same konkrety.
Raport przygotowany przez Computerworld przy współpracy IBM.
Sybase
Architektura korporacyjna i SOA
W biznesie chodzi o biznes, nie informatykę. Jak wdrażać nowe strategie, cele i pomysły bez konieczności długotrwałej i kosztownej przebudowy systemów IT? Zobacz jak te zadania może ułatwić budowa środowiska informatycznego w modelu SOA. Pobierz bezpłatny raport przygotowany przez Computerworld i Sybase.
SOAstandard
SOA, czyli IT do usług
Każdy kto zajmuje się zarządzaniem IT, zwłaszcza w dużych organizacjach, wie co to jest SOA. Te trzy literki to obietnica systemów informatycznych, które "wszystko mogą", aplikacji biznesowych "nie mających ograniczeń", rozwiązań które w "ekspresowym tempie" można przystosować do bieżących potrzeb biznesowych.
popularne
Najczęściej czytane
Dwie dekady jak epoka
22 grudnia 2009
Jakub Chabik Dwadzieścia lat informatyki z perspektywy typowego polskiego informatyka.Computerworld — 1989-1991: Romantyzm
Wytyczając symboliczną granicę w roku 1989, trzeba jednocześnie pamiętać, że wcześniej polska informatyka istniała, a nawet miała się dobrze. Mimo niewymienialnej złotówki i ograniczeń w imporcie technologii (COCOM), w kapitalizm weszliśmy wyposażeni może nie w najnowocześniejsze technologie, ale na pewno w znakomitą kadrę oraz porcję entuzjazmu i przedsiębiorczości godną pionierów Dzikiego Zachodu.
"Epoka romantyczna" dla polskiego informatyka zaczęła się niedługo po wprowadzeniu Planu Balcerowicza, gdy polskie przedsiębiorstwa stanęły w obliczu żywiołowej informatyzacji. Zwana wówczas "komputeryzacją", oznaczała przede wszystkim zakup i wdrożenie komputerów "w pełni kompatybilnych z IBM PC". O ile zakup, dzięki coraz silniejszej złotówce i zniesionym cłom importowym, był stosunkowo prosty, o tyle wdrożenie nastręczało trudności. Barierą były, przede wszystkim, odziedziczone po poprzedniej epoce nawyki i kadra - mniej albo bardziej otwarcie lekceważąca nowe "zabawki" na swoich biurkach.
Te trudności nie mogły jednak zatrzymać żywiołowej informatyzacji przedsiębiorstw. Nagle okazało się, że potrzeby są nieograniczone, istniejące technologie (zgromadzone w klimatyzowanych wnętrzach specjalizowanych ośrodków obliczeniowych) dalece niewystarczające. Jeden człowiek, wyposażony w dobre narzędzie, determinację i wolny czas, był w stanie zaspokoić konkretne potrzeby konkretnymi rozwiązaniami w ciągu pojedynczych miesięcy, a nawet tygodni. Powstawały pierwsze systemy finansowo-księgowe, kadrowo-płacowe, do obsługi sprzedaży, a także dla powstającej administracji państwowej i samorządowej.
Po stronie klientów, okres romantyczny cechuje wiara w cudowną moc sprawczą informatyki. Przedsiębiorstwa kupowały kosztowne komputery jako receptę na brak zbytu dla swoich przestarzałych i kosztownych produktów. Symbolem nieudolności sektora publicznego w zakupach informatycznych pozostaje kontrakt z francuską firmą Bull na komputeryzację polskich podatków.
Informatykowi w owym czasie przydawała się najbardziej znajomość narzędzi (nieomal w 100% pirackich, bo prawami autorskimi nikt nie zawracał sobie wówczas głowy), "znajomości" oraz długie, samotne wieczory. Musiał zajmować się wszystkim: rozwijaniem oprogramowania, wsparciem użytkowników, szkoleniami, utrzymaniem firmowych komputerów, a czasami nawet przepisywaniem tekstów w edytorze.
1991-1995: Odrodzenie
Koniec epoki romantycznej polskiej informatyki wyznacza rok 1991, w którym zaszło kilka istotnych wydarzeń: IBM, jako jedna z pierwszych wielkich firm komputerowych, otworzył swój oddział w Polsce; ostatecznie zniesiono ograniczenia COCOM; firma Novell wypuściła wersję 3.x oprogramowania sieciowego NetWare, zaś Instytut Fizyki UW połączono z Kopenhagą, tworząc pierwszą odnogę Internetu w Polsce. Rok później, nakładka Microsoft Windows 3.1 zmieniła na zawsze model dialogu użytkownika z oprogramowaniem z tekstowo-klawiaturowego na graficzno-myszkowy.
Okres odrodzenia w polskiej informatyce, to czas napływu do tej dziedziny tysięcy osób z dwóch źródeł: wzrastającą liczbę absolwentów "wypuszczały" co roku polskie uczelnie, a kilka razy więcej osób wchodziło do zawodu z jego obrzeży.
Komentarze
- Liczba zatwierdzonych komentarzy (2) |
- dodaj komentarz |
- zobacz wszystkie
~Bogdan Sajewicz
- ocena: 5
- IP: 178.183.182.230
- 29-09-2011, 15:53
Panie
Artykuł
Wróciłem
Dziękuję
PS.
~kkGTDCVMfoKn
- ocena: 4
- IP: 93.120.75.175
- 01-02-2012, 14:39
Um…

tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2012 IDG Poland SA







wydrukuj