reklama
WHITEPAPERS
IBM
SOA dla biznesu
Efektywna integracja przedsiębiorstwa w oparciu o SOA i rozwiązania IBM WebSphere. Co i jak - same konkrety.
Raport przygotowany przez Computerworld przy współpracy IBM.
Sybase
Architektura korporacyjna i SOA
W biznesie chodzi o biznes, nie informatykę. Jak wdrażać nowe strategie, cele i pomysły bez konieczności długotrwałej i kosztownej przebudowy systemów IT? Zobacz jak te zadania może ułatwić budowa środowiska informatycznego w modelu SOA. Pobierz bezpłatny raport przygotowany przez Computerworld i Sybase.
SOAstandard
SOA, czyli IT do usług
Każdy kto zajmuje się zarządzaniem IT, zwłaszcza w dużych organizacjach, wie co to jest SOA. Te trzy literki to obietnica systemów informatycznych, które "wszystko mogą", aplikacji biznesowych "nie mających ograniczeń", rozwiązań które w "ekspresowym tempie" można przystosować do bieżących potrzeb biznesowych.
popularne
Najczęściej czytane
Indianie zbierają chrust
28 sierpnia 2007
Jakub Chabik Młodsi Czytelnicy niekoniecznie znają stary kawał o indiańskim szamanie i przepowiadaniu pogody, więc opowiem. A więc, Indianie zapytali szamana, jaka będzie w tym roku zima.Computerworld — Młodsi Czytelnicy niekoniecznie znają stary kawał o indiańskim szamanie i przepowiadaniu pogody, więc opowiem. A więc, Indianie zapytali szamana, jaka będzie w tym roku zima.
Szaman wykonał odpowiednie obrzędy i wyszło mu, że będzie mróz. Indianie nazbierali więc chrustu, ale zima była wyjątkowo lekka. Gdy w następnym roku szamana zapytano jaka będzie zima, poszedł do najbliższej stacji meteorologicznej. Tam powiedziano mu, że będzie sroga i długa. Kazał więc zdobyć jeszcze więcej chrustu, ale zima znowu była łagodna. Szaman zupełnie realnie stanął przed utratą autorytetu w plemieniu, więc w następnym roku znowu poszedł do stacji meteo, ale gdy ponownie powiedziano mu, że zima będzie ostra, zapytał meteorologów, skąd mają tę informację. Odpowiedzieli: "To pewne, Indianie już trzeci rok z rzędu zbierają chrust".
Dowcip o Indianach jest ponadczasowy, a w informatyce ma wartość szczególną. Raz na jakiś czas w światku IT pojawiają się nowe buzzwords: narzędzia, metodologie, architektury, aplikacje. Wszyscy, którzy znają takie skróty, jak: ERP, CRM, CMM, SOA, ESB, UML, RAD itd., wiedzą, że obok rzeczywistej wartości biznesowej rozwiązań jest też coś, co nazwałbym "marketingiem technologicznym".
W światku informatycznym, gdzie istnieje ciągły przepływ informacji i ludzi pomiędzy stroną dostawców a stroną odbiorców, buzzwords rozchodzą się jak wirusy ospy wietrznej. W efekcie pojawia się dodatnie sprzężenie zwrotne. Ponieważ wybrani (dojrzalsi) klienci mówią o swoim sukcesie przy użyciu np. narzędzi RAD, dostawcy zaczynają oferować swoje narzędzia RAD. Prasa zaczyna o tym pisać, pojawiają się wystąpienia na konferencjach, budują się społeczności internetowe. W efekcie mniej dojrzali klienci zaczynają pytać o narzędzia RAD, a czasem nawet ich zarządy pytają dział informatyki: "czy wdrożyliście już narzędzia RAD?"
Presja jest ogromna i zawsze obserwując to zjawisko zastanawiam się, czy mamy do czynienia z rzeczywista potrzebą biznesową? Czy może raczej ze zjawiskiem, w którym oczekiwanie nakręca spiralę oczekiwań, czyli z "Indianami zbierającymi chrust"?
Cykl rozwoju technologii ma swoją bezwładność. Każde z buzzwords wymienionych powyżej ma od dwóch do pięciu lat, żeby udowodnić swoją rzeczywistą wartość w biznesie i informatyce. Rzecz w tym, że mało które "dożywa" końca cyklu, bo znacznie wcześniej pojawia się nowe, chwytliwe hasło, które sprawia, że wszyscy zapominamy o tym pierwszym. I uwaga środowiska, zamiast skupić się na efektach wdrożenia poprzedniej technologii, standardu itd., skupia się na nowych zabawkach informatyków i menedżerów, o których napisał Harvard Business Review albo przynajmniej Zdnet.
Stary dowcip o Indianach, którzy zbierają chrust, polecam jako lekturę obowiązkową dla wszystkich tych, którzy pragną, by ich decyzje bazowały na racjonalnych przesłankach zamiast na "owczym pędzie" środowiska.
Komentarze
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2012 IDG Poland SA







wydrukuj